5 wskazówek do szybkiego i dobrego zarobku!


Zyskowny biznes w krótkim czasie?

Zarobić szybko i dobrze… święty Graal biznesu. Praktycznie każdy, kto zabiera się za własną firmę chciałby, żeby tak to właśnie wyglądało. Ale czy się da? Pewnie, że się da. Wszystko zależy od tego co rozumiesz przez „dobrze” i „szybko” 🙂 Ale żarty na bok. Czy jest podejście do biznesu, które może zagwarantować, że w stosunkowo krótkim czasie zacznie się nam to po prostu opłacać? Powiedzmy… w ciągu maksymalnie roku? Uważam że tak i też wielokrotnie widziałem takie firmy. Zastanawiałem się nad ich cechami wspólnymi, nad jakimiś warunkami, których spełnienie może sprawić, że firma zacznie być opłacalna w krótkim czasie.

I mam dla ciebie dobrą wiadomość! Te 5 wskazówek poznasz w ciągu kilku najbliższych minut! Osoby, które bacznie śledzą bloga będą pewnie część z podanych przeze mnie informacji kojarzyć, bo staram się je od czasu do czasu przemycać we wpisach, ale dopiero teraz zbieram wszystko w jedną i – mam nadzieję – zjadliwą całość. Oczywiście zakładam, że jesteś rozsądnym człowiekiem i dobrze wiesz, że „30 000 zł miesięcznie, bez wkładu własnego, zarabiaj od dzisiaj, pracując 3h dziennie” to bujdy. Zakładam, że zdajesz sobie sprawę, że aby taki rezultat był możliwy potrzebna jest mocna i przemyślana promocja, a także kawał ciężkiej pracy z twojej strony. Już? Gotowi? No to lecimy:

Wskazówka I: Biznes musi rozwiązywać konkretny problem

To właśnie wątek, który poruszałem na blogu przynajmniej 3 razy w ciągu ostatniego miesiąca. Jeśli chcesz wystartować szybko i skutecznie, musisz się skupić na rozwiązaniu konkretnego problemu, który jest wspólny dla wielu ludzi i powtarzalny. Problemów do rozwiązania jest cała masa: cieknący kran, nieszczelne okna, brud w mieszkaniu, zniszczone buty (jakiś czas temu był dość głośny przykład firmy WoshWosh, która właśnie zajmuje się renowacją zniszczonego obuwia – w ciągu kilku pierwszych tygodni dziewczyny nie wyrobiły się z realizacją zleceń), awaria komputera, spór z urzędem skarbowym, zapuszczony ogródek, nieodśnieżona ulica i tak dalej i tak dalej.

Klucz do sukcesu tkwi w tym, żeby zidentyfikować Problem 3P: Powtarzalny, Poważny (uciążliwy) i Powszechny. Potem już czeka cię „tylko” kwestia znalezienia DOBREGO rozwiązania tegoż problemu. Idealnie rozwiązania lepszego, bardziej wydajnego, bardziej skutecznego (o ile „skuteczny” się stopniuje, chyba nie :)) lub o bardziej długotrwałym rezultacie. Zauważ, że nic nie wspomniałem o rozwiązaniu TAŃSZYM. Nie ma takiej konieczności, chyba że zidentyfikujesz problem, którego aktualne rozwiązanie jest bardzo drogie i to nie wiadomo do końca dlaczego, wtedy można się nad tą kwestią zastanowić. I do dzieła!

Wskazówka II: Biznes, z którego po prostu „trzeba” skorzystać

Celowo słowo „trzeba” wziąłem w cudzysłów, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto uważa, że NIE TRZEBA. Ale to na chwilę obecną nieistotne. Jaki to biznes, z którego trzeba korzystać? Na przykład biznes, do skorzystania z którego obliguje cię prawo lub standardy wytyczone przez branżę, w której pracujesz.

Takim przykładem, który ci unaoczni o co mi chodzi, jest firma BHP. Prawo pracy wymaga szkolenia pracowników i odpowiedniego przygotowania ich do pracy właśnie w zakresie jej bezpieczeństwa i higieny. W efekcie każda firma, która zatrudnia pracowników, musi się z jakimś BeHaPowcem porozumieć i nawiązać współpracę. Drugi przykład, który przychodzi mi do głowy to różnego rodzaju usługi porządkowe. Pole tutaj jest bardzo szerokie, od prania dywanów, przez utrzymanie zieleni aż po usługi alpinistyczne. Budynki po prostu się niszczą i brudzą (zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz), a zatem troska o ich stan jest swego rodzaju koniecznością. Oczywiście są od tego wyjątki i tu dam ci od razu tipa – różnie jest z usuwaniem graffiti. Usługa jest dość droga i wiele wspólnot woli po prostu wziąć Pana Rysia – konserwatora, dać mu puszkę z farbą i kazać zamalować „twórczość”. Ale to taki wyjątek od reguły 🙂

Jest to o tyle istotny warunek, że praktycznie odchodzi ci przekonywanie klienta do produktu/usługi jako takiego/takiej. Bo on doskonale wie, że go/jej potrzebuje. Pozostaje ci „tylko” przekonać go, żeby wziął do pomocy właśnie ciebie.

Wskazówka III: Biznes, który odpowiada na potrzebę

Jest to punkt bliźniaczo podobny do pierwszego, ale nie jest z nim tożsamy. W pierwszym punkcie rozmawialiśmy o PROBLEMIE. Tu natomiast o POTRZEBIE. Oczywiście, potrzeba może wynikać z problemu, ale nie tylko. Może być wynikiem chęci ułatwienia sobie życia, podniesienia jego jakości lub po prostu zaoszczędzenia czasu. Potrzeb są tysiące, a świat marketingu skutecznie kreuje kolejne. Szukaj, zastanawiaj się, popytaj, rozmawiaj. Sprawdzaj fora i grupy – kogo lub co ludzie szukają, kogo sobie polecają? Może w całym tym chaosie odnajdziesz coś idealnego dla siebie? Albo może sam borykasz się z jakimś problemem, którego do tej pory nie postrzegałeś w kategoriach pomysłu na biznes?

Idealnym przykładek biznesu odpowiadającego na potrzebę jest WhitePress, którego znasz choćby z wywiadu z Pawłem Strykowskim, który przeprowadziłem jakiś czas temu. Paweł otwarcie mówił – miał potrzebę przyspieszyć i zautomatyzować publikację materiałów w internecie. Nie znalazł dobrego rozwiązania to stworzył je sam! Dzisiaj WhitePress to tysiące partnerów, setki zrealizowanych kampanii i gigantyczna dawka eksperckiej wiedzy dla każdego kto działa w e-biznesie.

Wskazówka IV: Biznes, który daje się łatwo skalować

Generalnie uważam, że biznes nie powinien być oparty w 100% na tobie i twojej pracy. Co się bowiem stanie jak wylądujesz w szpitalu bądź spotka cię jakaś inna trudna sytuacja? Czy wtedy twoja firma automatycznie się zamyka z kartką „nieczynne do odwołania”? Nie powinno tak być. Jednym z środków zaradczych na taki problem jest skalowanie biznesu. Jeśli stworzyłeś firmę, która dobrze działa w Warszawie, rozwija się, zdobywa nowych klientów, jaki jest problem, żeby ten UDANY pomysł na biznes wdrożyć w Krakowie? A następnie w Poznaniu, Gdańsku i… Londynie?

Siatka partnerów i wykonawców rozsianych w różnych miejscach znacznie poszerza twoje spektrum działania i wybija twoją firmę na zupełnie nowy poziom rozwoju. Nie wspominając o tym, że to stosunkowo prosty sposób na dochód bierny. Kolejny święty Graal wielu przedsiębiorczych osób. Nie zrobisz tego w 3 miesiące, ale decydując się na skalowalny biznes już na starcie dużo sobie ułatwiasz.

Wskazówka V: Biznes, który nie wymaga dużych inwestycji/nie generuje dużych kosztów stałych

Jeśli otwierasz biznes, który wymaga dużych kosztów na start to może się okazać, że upłynie trochę wody zanim odzyskasz to, co włożyłeś i zaczniesz zarabiać. Podobnie ma się sytuacja z kosztami stałymi. Jeśli twój zarobek nie przekracza 10-20% na jednym produkcie/jednej usłudze, to także na zyski możesz chwilę poczekać. Pewnym wyjątkiem od tego, o czym teraz piszę jest sklep spożywczy, ponieważ jeśli masz dobrą lokalizację i dobre ceny to zaczniesz zarabiać dosyć szybko, ale tutaj też trzeba uważać. Na moim osiedlu był sklep spożywczy, który miał świetną lokalizację, naprawdę świetną, ale bardzo wysokie ceny. Już go nie ma.

Ale jeśli znajdziesz pomysł na biznes, który można uruchomić dość szybko, bez angażowania nie-wiadomo-jakich kwot, wtedy powinieneś szybko wyjść na plus i móc dalej się rozwijać i dalej inwestować.

Dostałeś w tym wpisie masę cennych informacji. Dostałeś w zasadzie gotowy przepis na dobrą, dynamicznie rozwijającą się firmę. Spisz sobie tych 5 wskazówek, powieś w widocznym miejscu i myśl nad nimi. Jeśli znajdziesz pomysł, który połączy wszystkie te elementy (są takie biznesy) lub ich część – jest to dla ciebie ważna wskazówka, że dobrze kombinujesz.

Specjalnie na potrzeby tego wpisu przygotowałem grafikę, która podsumowuje cały ten artykuł. Jeśli klikniesz prawym przyciskiem myszy i wybierzesz opcję „otwórz grafikę w nowej karcie” będziesz mógł wyświetlić sobie i pobrać ją w pełnym wymiarze. Wydrukuj ją i wracaj do niej przynajmniej raz dziennie, dopóki nie wpadniesz na swój idealny pomysł 🙂

To nieco inne podejście do biznesu, niż takie „typowe”, ale kto powiedział, że typowe jest jedynym słusznym? Uważam wręcz, że jest to podejście bardziej odpowiedzialne, bo już na samym starcie zastanawiasz się co zrobić, żeby twoja firma mogła się rozwijać, a nie dumasz tylko nad tym „co by tu robić?”.

 

Jeśli ten wpis ci się spodobał, będzie mi bardzo miło jeśli poświęcisz dosłownie kilka chwil i udostępnisz go na swoim profilu FB, skomentujesz, a jeśli BARDZO ci się spodobał – to zapisz się proszę także do newslettera 🙂 Będziesz otrzymywać ode mnie informacje o nowych wpisach i wartościowe, ciekawe materiały. Dzięki!

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *