Co cię powstrzymuje przed działaniem?


„Sukces jest sumą małych wysiłków powtarzanych dzień po dniu.”

Robert Collier

Dzisiaj porozmawiamy o czymś bardzo ważnym, kluczowym: co powstrzymuje cię przed działaniem? Musisz sobie na to pytanie szczerze odpowiedzieć, bo bez tego nie ruszysz naprzód. Ale może po kolei:

O jakie działanie chodzi?

To wiesz już tylko ty. Mowa tak naprawdę o KAŻDYM DZIAŁANIU, które może coś realnie zmienić w twoim życiu, a którego boisz się podjąć. Może to być założenie własnej firmy, może to być zmiana pracy na lepszą, może to być prośba do szefa o podwyżkę, może to być zmiana miejsca zamieszkania… Lista zależy tylko od ciebie. Zakładam, że skoro trafiłeś właśnie tutaj, to chodzi ci po głowie założenie własnej firmy. Na tym się przez chwilę skupmy.

Co w tym złego, że mam obawy?

Absolutnie nic! Nie jestem zwolennikiem rzucania wszystkiego na jedną kartę i zakładania firmy nie przemyślawszy tego dokładnie i bez przygotowania. To nie jest odwaga, to jest głupota. Odwaga jest wtedy, gdy przemyślisz sprawę, podejmiesz decyzję (sam lub z rodziną jeśli już ją założyłeś), odpowiednio się przygotujesz i ruszysz świadomy ryzyka. Nieskoordynowane działanie bez przygotowania, bez poduszki bezpieczeństwa, bez researchu taką odwagą się nie cechuje. W innym wpisie pisałem, że decyzja o założeniu własnej firmy to jedna z najważniejszych decyzji jakie przyjdzie ci podjąć w życiu. Takich decyzji nie podejmuje się na już. Wymagają czasu i wysiłku włożonego w przygotowania.

Co cię powstrzymuje?

Na początek usiądź w spokojnym miejscu i zastanów się. Może nawet zrób listę na kartce. Co powstrzymuje cię przed założeniem firmy. Co może być na takiej liście?

  • Boję się, że się nie uda i skończę gorzej niż zacząłem.
  • Jednak na etacie mam stabilizację.
  • Mam kredyt na głowie, muszę go spłacać.
  • Boję się nierzetelnych klientów.
  • Rachunki trzeba płacić, a biznes jest niepewny.
  • Nigdy się tym nie zajmowałem, nie wiem czy sobie poradzę.
  • Skąd mam wiedzieć czy mój pomysł wypali?

I tak dalej i tak dalej. To nie są błahe sprawy, każde z powyższych pytań jest zasadne i zanim zaczniesz działać musisz mieć na nie DOBRĄ ODPOWIEDŹ.

Odpowiedzi na wątpliwości

Kiedy na każdą swoją wątpliwość będziesz miał przygotowaną dobrą, przemyślaną odpowiedź, wtedy wszystko zacznie się klarować. Tylko to nie może być odpowiedź w stylu „ah, jakoś to będzie, działamy!”. Konkrety, konkrety. Jak będzie? Chciałbym ci powiedzieć, że na powyższe pytania są dobre odpowiedzi, które sprawdzą się u każdego. Niestety nie. Ty sam musisz się nad tymi odpowiedziami zastanowić i dopasować je do swojej aktualnej sytuacji. Jednak nie chcę cię pozostawić zupełnie z niczym, dlatego zobacz jak na każdą z powyższych wątpliwości można odpowiedzieć:

  • Boję się, że się nie uda i skończę gorzej niż zacząłem. Dlatego przygotuję się do startu najlepiej jak się da i wystartuję gdy będę przekonany, że moja wizja ma duże szanse powodzenia. Jeśli to dla mnie za mało, poznam ofertę inkubatorów biznesu, które pozwolą mi zacząć działać bez konieczności rejestrowania firmy.
  • Jednak na etacie mam stabilizację. W biznesie stabilizacji nie znajdę, ale znajdę swobodę działania, która tę stabilizację zastąpi.
  • Mam kredyt na głowie, muszę go spłacać. Zobaczę jak wygląda moja sytuacja finansowa. Być może uda mi się odłożyć kwotę potrzebną na spłacenie kilku kolejnych rat, tak abym miał czas na rozbieg? A jeśli nie, to najpierw taką kwotę odłożę.
  • Boję się nierzetelnych klientów. Dlatego najpierw poznam ofertę ubezpieczeń w tym zakresie (tzw. ubezpieczenia należności) i możliwości współpracy z firmami windykacyjnymi, aby zminimalizować ryzyko, że ktoś mi nie zapłaci.
  • Rachunki trzeba płacić, a biznes jest niepewny. Dlatego nie wystartuję dopóki nie będę miał finansowej poduszki bezpieczeństwa. Dodatkowo spróbuję zacząć jako podwykonawca już istniejących firm (więcej o tym przeczytasz we wpisie „Lekki start w biznesie – freelance i podwykonawstwo”).
  • Nigdy się tym nie zajmowałem, nie wiem czy sobie poradzę. Dlatego przygotuję się najlepiej jak umiem, zdobędę potrzebne informacje i będę poszerzać swoją wiedzę o prowadzeniu firmy już od dzisiaj.

To nie są odpowiedzi uniwersalne, które każdy może zaadaptować do swoich warunków. Nie taki jest ich cel. Chciałem ci pokazać, że gdy poświęcisz czas na ten temat i wątpliwości znajdą właściwe odpowiedzi, wszystko wyda się prostsze i rozsądniejsze. I takie będzie w istocie.

Jeszcze raz to powtórzę, chcę żeby to brzmiało głośno i dobitnie w każdym wpisie: nie zachęcam cię do rzucenia wszystkiego i zakładania firmy. To się nie uda. Ale jeśli biznesowanie jest twoim pragnieniem to zachęcam cię do gruntownego przeanalizowania swojej sytuacji i rozpoczęcia niezbędnych przygotowań. Być może zdecydujesz, że teraz nie możesz sobie na to pozwolić. Okej, to też wymaga odwagi i uczciwości, aby tak postawić sprawę przed samym sobą. Ale dąż, nawet „małymi wysiłkami”, o których mówi Pan Collier, do celu, który sobie postawiłeś. Rób to mądrze, świadomie i konsekwentnie. To recepta na powodzenie.

A ryzyko? Jest zawsze. Upaść może każda firma. Na pewno słyszałeś o głośnym przypadku sieci budowlanej Praktiker. Jeszcze w 2012 roku sieć ta dysponowała 24 sklepami w całej Polsce i miała obroty rzędu 760 milionów złotych. Na początku 2017 roku komornicy zamknęli wszystkie te sklepy. Skupianie się na tym, że może się nie udać to prosta recepta na BRAK DZIAŁANIA. A ten do niczego cię nie doprowadzi. Na koniec jeszcze jeden cytat, też znasz go z głównej:

„Za każdym razem, kiedy widzisz biznes, który odnosi sukces, oznacza to, że ktoś kiedyś podjął odważną decyzję.”

Peter Drucker

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *