Dlaczego mi nie wychodzi?


Dlaczego moja firma nie może ruszyć do przodu? O co chodzi?

Jestem pewien, że zadałeś sobie to pytanie przynajmniej raz. Każdy je sobie zadał, ja też. Powiem więcej, często się nad tym zastanawiam przy różnych kwestiach! Czy to znaczy, że jestem, albo ty jesteś słabym przedsiębiorcą? W żadnym razie i zaraz sobie to wyjaśnimy.

Jednak zanim zacznę, chcę cię pochwalić! To, że stawiasz sobie takie pytanie świadczy o tym, że zależy ci na twojej firmie, zależy ci na rozwoju i osiąganiu nowych celów. To bardzo dobrze! Ale teraz sprawy nie wyglądają u ciebie tak jak powinny, albo przynajmniej nie tak jakbyś chciał. I co z tym fantem począć? Zrobić analizę! Brzmi strasznie, prawda? Wspólnie oswoimy tego potwora na „A” i damy mu radę! 🙂

Pomoże nam w tym wszystkim dwóch sympatycznych gości, których znajdziesz na infografice poniżej. Jeden jest smutny, bo zastanawia się co jest nie tak (po angielsku „noł jes”). Aż zrobił się cały niebieski (w kolorze blue) od tego smutku. Ale zastanowił się i wymyślił co poradzić na te nieszczęścia! Może jakiegoś bardzo radosnego koloru po „transformacji” to on nie ma, ale to był najbardziej optymistyczny kolor pod ręką. Muszę poprosić rysownika, (który na co dzień jest moją Żoną – [wielką literą, bo czasem tu zagląda]) żeby kupił sobie więcej flamastrów 🙂

Zaczynajmy!

1. Coś robisz źle. Tak po prostu 🙂

Na dzień dobry zaserwowałem ci banał, ale tylko pozornie. Albert Einstein (mądry człowiek) powiedział, że…

A zatem jeśli robisz coś źle, to sytuacja sama się nie naprawi. Jest to pierwsza i jednocześnie najbardziej prawdopodobna przyczyna. Musisz się zastanowić co to „źle” dokładnie w twoim wypadku oznacza.

Być może…

  • Poświęcasz swojej firmie za mało czasu?
  • Poświęcasz masę sił na działanie, którego skuteczność jest mizerna?
  • Generujesz sobie niepotrzebne (lub niepotrzebnie wysokie) koszty?
  • Skupiasz się na obsłudze klientów, którzy wymagają dużego zaangażowania, ale słabo płacą?
  • Robisz coś po omacku, bo nigdy się nie zastanawiałeś, ani nie uczyłeś jak należy to wykonywać?

Pobierz poradnik o najważniejszych błędach w biznesie, znajdziesz go na głównej. Dużo ci rozjaśni. Oczywiście nie wyczerpiemy tu WSZYSTKICH możliwych błędów, ale wskazuję ci kierunek. Przeanalizuj dokładnie swoją pracę – na co poświęcasz czas i ile? Czym się zajmujesz, a co odkładasz na później? Jak zdobywasz klientów i jaka jest skuteczność tej metody? Poradź się zaufanego znajomego, może zwróci twoją uwagę na kwestię, której w ogóle nie bierzesz pod uwagę? Zastanów się też KIEDY zaczęło się sypać? Może znajdziesz jakiś jeden punkt w czasie? Stąd do przyczyny krótka droga. Jeśli natomiast robisz coś do czego nie jesteś przygotowany to zrób jeden krok wstecz i najpierw uzupełnij wiedzę. Nie martw się, to nie będzie stracony czas.

2. Masz zbyt duże wymagania

Ambicja nie jest niczym złym, ale może cię wpędzić w niezłego doła, jeśli nad nią nie panujesz. Jest to też mój problem – zawsze staram się mierzyć wysoko, czasem ZBYT wysoko 🙂 Jeśli postawiłeś sobie bardzo wysoko poprzeczkę to doskoczenie do niej jest poza twoimi możliwościami. Czasami lepiej nie starać się skakać coraz wyżej, a po prostu ją obniżyć. Być może pamiętasz, pisałem w jednym z wpisów o metodzie małych kroków. Obniż poprzeczkę, a gdy do niej dosięgniesz, systematycznie ją podwyższaj. Może zajmie to nieco więcej czasu, ale w efekcie na pewno doskoczysz wyżej 🙂

3. Może to co robisz nie jest dla ciebie?

Czy to, że ryba nie potrafi latać lub wspinać się na drzewa sprawia, że jest zła, słaba, do niczego? W żadnym razie! Może twoja historia potoczyła się tak, że zajmujesz się czymś co nie sprawia ci przyjemności, co jest dla ciebie trudne, do czego się zmuszasz? Może jesteś rybą, która usiłuje wspiąć się na drzewo? Jeśli tak jest to prawdopodobnie nigdy nie będzie ci szło, a co więcej, szybko się wypalisz. Czas pomyśleć o zmianie zajęcia.

4. Wziąłeś sobie za dużo na głowę

To kolejna prawdopodobna opcja, szczególnie jeśli masz już rodzinę. W żadnym razie nie zachęcam cię do jej zaniedbywania, ale musisz sobie uświadomić, że masz mniej czasu niż wchodzący w życie 20-sto latek. Dokładnie przeanalizuj swój plan dnia i tygodnia, zastanów się z jakich czynności można zrezygnować, aby skupić się na tych naprawdę ważnych. Więcej tutaj. Często nie uświadamiamy sobie jak wiele czasu trwonimy!

5. Ciągle nowe pomysły na nowe, świetne biznesy?

Jeśli co chwila masz nowy pomysł na biznes i zaczynasz go testować, to nigdy w niczym nie odniesiesz sukcesu. Praktycznie każda działalność wymaga cierpliwości, wytrwałości i ciężkiej pracy. Wtedy dopiero przynosi spodziewane rezultaty. Poczytaj więcej na ten temat. Sam na pewnym etapie pracy miałem ten problem – rozdrabniałem się na zbyt wiele tematów i nie przyniosło to nic dobrego. Potem skupiłem się na wybranych przez siebie tematach (niewielu) i dużo się ułożyło, prawie że samo!

6. Masz złą motywację do pracy

Tak, sam w to nie do końca wierzę, ale trochę racji w tym jest. Dlatego zostawiłem to na sam koniec. Ale pomyśl sobie, jeśli twoją jedyną (główną) motywacją jest na przykład dorównać bogatszemu sąsiadowi, to czy w ten sposób będziesz mógł rozwijać SWOJĄ firmę? Czy może będziesz tracić prąd na zazdrość i frustrację, że on ma a ty nie? Rób swoje i odetnij się od innych.

Jesteś TY I TWOJA FIRMA.

Nikogo więcej nie ma. Pamiętaj, że to co ładnie wygląda z zewnątrz niekoniecznie takie jest. Sąsiad ma nowego Merca? Super, a zaglądałeś do dowodu rejestracyjnego? Może są tam dane banku a nie sąsiada? Wiele osób żyje wystawnie, ale na kredyt. Po czasie upadek może być bardzo bolesny i bardzo spektakularny.

Nie wierzysz? Na osiedlu, na którym mieszkam (uchodzącym za prestiżowe i bardzo drogie) kiedyś w jednym z budynków pojawiła się informacja administracji o licytacjach komorniczych mieszkań. Ich liczba przekraczała… 200. Tak, to nie żart. 200 mieszkań poszło pod młotek! To jest niestety ciemna strona wystawnego życia na kredyt. Ale tego nie zobaczysz w katalogu u dewelopera, nie powie ci tego doradca kredytowy. Sam musisz to wiedzieć, idealnie nie z doświadczenia.

Lepiej jest drobnymi kroczkami iść do przodu niż żyć ponad stan.

Znajdź sobie pozytywną motywację, która będzie wypływać z twojego wnętrza, a nie będzie zależna od ludzi i przedmiotów, które cię otaczają. Znowu cię odeślę do dalszej lektury: tutaj.

7. Nie czytasz mojego bloga 🙂

No dobra, to tak z przymrużeniem oka 😉 Ale, ale! Nigdy nie wiadomo! Na wszelki wypadek napraw ten błąd czym prędzej! Zalajkuj, zapisz się do newslettera, często tu zaglądaj 🙂 Lepiej dmuchać na zimne!

A co się sprawdziło u CIEBIE? Jaka była przyczyna, że sprawy się nie układały po twojej myśli? Jak ci się udało z tym uporać (pytanie rodem z rozmowy kwalifikacyjnej 🙂 )? Zapraszam do komentowania 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *