Emilia Bartosiewicz, Lady Business Club


Wywiad z Emilią Bartosiewicz o wizerunku w sieci

To wywiad, który powinny przeczytać wszystkie osoby, które zaczynają swój biznes. I bez znaczenia jaki – każdy 🙂

PS. Co prawda rozmawiamy z założycielką Lady Business Club, ale… facetów wszystkie te rady też dotyczą, nie ma to, tamto – czytamy! 🙂

Emilia Bartosiewicz, założycielka i prezes Lady Business Club Business Women Foundation, CEO agencji Imagine Yourself, ekspertka PR osobistego w internecie. Sama o sobie mówi, że zmienia anonimowość w rozpoznawalność. Od 7 lat pracuje z przedsiębiorcami nad skutecznym zwiększaniem ich rozpoznawalności w internecie. Uczestniczyła w zmianie wizerunku marki osobistej w sieci ponad 200 właścicielek firm w Polsce, biorąc udział w tworzeniu ich profili publicznych.

Fot. Twoja Sesja (Tatiana Pałucka i Katarzyna Gruk)

W 2012 i 2017 roku została wybrana do grona 100 Ambasadorek Przedsiębiorczości Kobiet, reprezentujących kobiety biznesu w Polsce. W 2013 otrzymała wyróżnienie w konkursie Pozytywista Roku w kategorii „Wizja i przywództwo”, organizowanym przez Fundację Regionalnych Inkubatorów Przedsiębiorczości Wokulski. W 2017 została zaproszona do Rady Kobiet Emirates & Europe Business Development Cluster.

A zatem – właściwa osoba na właściwym miejscu 🙂 No to lecimy:

MŻ: Czym się zajmujesz? 

EB: Od 7 lat uczę przedsiębiorców budowania własnej marki i rozpoznawalności w internecie. Specjalizuję się w tworzeniu profili publicznych w sieci oraz e-wizerunku. Założyłam pierwszy w Polsce klub kobiet biznesu. Klub w ubiegłym roku przekształcił się w fundację, która integruje, promuje i edukuje właścicielki firm z całej Polski. Moją misją jest to, aby kobiety biznesu uwierzyły w siebie, zaczęły mówić o sobie, swoich dokonaniach, sukcesach, stały się bardziej rozpoznawalne w środowisku lokalnym i ogólnopolskim.

Ale doradzam też mężczyznom. Prowadzę firmę specjalizującą się w osobistym PR – Imagine Yourself.  Często mówię o sobie, że zamieniam anonimowość w rozpoznawalność.

MŻ: Dlaczego zdecydowałaś się na właśnie taki biznes? 

EB: Chciałam stworzyć platformę dla kobiet biznesu, jakiej w Polsce nie było. Jest wiele inicjatyw lokalnych, głównie dla osób, które planują założyć firmę, albo dla bardzo dużych organizacji, międzynarodowych korporacji. My skupiamy się na tych kobietach, które już mają biznes, ale chcą rozwinąć  swoje umiejętności i kompetencje managerskie, nawiązać nowe kontakty biznesowe, nauczyć się skutecznie promować swój biznes i siebie samą.

Brakowało takiego miejsca, które skupiałoby mniejszych i średnich przedsiębiorców z całej Polski, pozwalało na swobodną wymianę wiedzy i doświadczeń, kameralny, skuteczny networking, dawałoby też kobietom wsparcie w rozwoju zawodowym, czego często niestety nie otrzymują w swoim otoczeniu. Powołanie do życia Imagine Yourself pozwala mi rozszerzyć moją działalność o rebranding, content marketing i indywidualną, bardziej rozbudowaną, pracę nad wizerunkiem osoby.

MŻ: Jak wyglądały początki twojej firmy? 

EB: Kiedy zapadła decyzja o założeniu własnej firmy próbowałam wszystkiego, szukałam najlepszych rozwiązań, uczyłam się dużo z zakresu sprzedaży, obsługi klienta, zarządzania, budowania zespołu. Często kieruję się intuicją, być może nie jest to podejście bardzo biznesowe, ale rzeczywiście intuicja pomaga mi wybrać to co najlepsze dla mnie i mojej firmy. Zaczynałam od organizacji konferencji i eventów biznesowych, zawsze był ze mną temat PR, był czas kiedy połączyłam skutecznie jedno z drugim dzisiaj skupiam się głównie na PR osoby w internecie. Lubię pracować z ludźmi, choć czasem wymaga to wiele zaangażowania i emocji, ale radość kiedy widzę efekty pracy ze mną zawsze mnie uskrzydla do dalszego działania.

Na początku działalności dużo skupiałam się na działaniach związanych z budowaniem marki, rozpoznawalności, potem sprzedaż. Dzisiaj wiem, że ważne są relacje, wartości, którymi kieruję się w pracy z innymi. Największe inwestycje to techniczne sprawy czyli uruchomienie stron internetowych, reklama, działania PR i marketingowe. Oczywiście dzisiaj wiem, że kilka decyzji było błędnych, ale nauczyłam się, że najważniejsze to wyciągać wnioski z błędów i kolejny raz robić to inaczej.

MŻ: Załóżmy, że dopiero zaczynam swoją przygodę z biznesem – od czego powinienem zacząć, aby budować kontakty i swój dobry wizerunek?

EB: Zaczęłabym od zastanowienia się, jaki wizerunek chcę zbudować, co chcę, aby ludzie o mnie wiedzieli, jak mam być postrzegana. I jaki ma być cel mojej komunikacji w sieci, co chcę osiągnąć. Następnie należy się zastanowić, które media najlepiej pasują do mojej działalności i tego celu, czy warto zainwestować w stronę internetową i rozbudować ją o blog, ponieważ mam dużo wiedzy, którą chętnie się dzielę i potrafię pisać; czy dobrym kierunkiem będzie może kanał na YouTube, ponieważ wolę opowiadać o swojej pracy i dobrze czuję kamerę; a może lepiej sprawdzi się Instagram, ponieważ mam piękne produkty, pracuje w branży mody, urody czy wyposażenia wnętrz.

Jestem przeciwnikiem wchodzenia we wszystkie kanały, ponieważ nie wszystkie sprawdzają się tak samo dla danej branży. Inaczej budujemy wizerunek specjalisty, np. stylisty czy doradcy biznesowego, a inaczej właścicielki firmy dystrybuującej kosmetyki. To, co polecam wszystkim uczestnikom prowadzonych przeze mnie konsultacji czy warsztatów, to zadbanie o swój profil osobisty na LinkedIn, najpotężniejszym serwisie, jeśli chodzi o budowanie profesjonalnego wizerunku. W obliczu zmian, które wprowadza Facebook, większego uprzywilejowania profilów indywidualnych niż firmowych, warto również zadbać o swój profil na tym serwisie.

Jak nawiązywać kontakty? Świetnie sprawdzają się w tym zarówno Facebook i LinkedIn, zwłaszcza aktywność w grupach tematycznych, które ułatwiają bezpośredni kontakt. Nawet jeśli stawiamy na bezpośredni kontakt, to warto zadbać o swoją wizytówkę w sieci. Przed spotkaniem na pewno nasz potencjalny klient czy kontrahent, sprawdzi informacje na nasz temat. Dziś mało kto idzie “w ciemno” na spotkanie biznesowe.

Polecam również spróbowania swoich sił w spotkaniach biznesowych, które umożliwiają bezpośrednie nawiązywanie relacji. Wiele firm korzysta z tej formy i z powodzeniem pozyskuje nowych klientów. Przyjmują one bardzo różny charakter, od kilkuosobowych spotkań po kilkusetosobowe wydarzenia. Trzeba na własnej skórze sprawdzić, jaka forma nam najbardziej odpowiada i przynosi najwięcej korzyści, i przede wszystkim czego oczekujemy od takich spotkań.

W Lady Business Club odeszliśmy od organizacji dużych wydarzeń, stawiamy na kameralny charakter takich spotkań, ponieważ pozwala paniom lepiej się poznać, nawiązać bliższe relacje, częściej owocuje współpracą. Dużo mówimy i uczymy jak mówić o sobie, szczególnie w internecie.

MŻ: Wizerunek online, czy może ważniejsze są bezpośrednie relacje budowane w trakcie spotkań różnego rodzaju? A może jedno i drugie? Jak osoba, która dopiero zaczyna powinna sobie to poukładać?

EB: Tak jak wspomniałam wcześniej, relacje bezpośrednie są bardzo ważne, pozwalają zbudować zaufanie, wiarygodność, lepiej poznać wzajemne potrzeby i możliwości. Ale nawet one są często poprzedzone sprawdzeniem w internecie, z kim będziemy mieć do czynienia. Googlujemy naszego potencjalnego partnera, sprawdzamy profil na LinkedIn, na Facebooku. Nie jest dobrze, gdy znajdujemy tam kontrowersyjne wypowiedzi polityczne czy tzw. lolcontent, czyli memy z kotkami.

Jeśli chcemy być postrzegani jako profesjonaliści w realu, to musimy dbać o wizerunek również w sieci. Nie ma czegoś takiego jak anonimowość w sieci, trzeba to sobie uzmysłowić i świadomie budować nasz wizerunek. Co nie znaczy, że mamy coś udawać, pozować na osobę, jaką nie jesteśmy, ale ostrożniej dobierać treści, które publikujemy, mając na uwadze, że może je przeczytać każdy.  To nie problem zrobić screen z naszych wypowiedzi, które udostępniamy niby tylko znajomym i wysłać do konkurencji. Takie rzeczy się zdarzają, można im naprawdę łatwo zapobiec.

MŻ: Jakim elementom wizerunku swojego i swojej firmy powinno się poświęcić najwięcej uwagi? Gdzie ludzie będą szukać informacji o mnie i mojej firmie i co zrobić, żeby ich opinie były jak najlepsze?

EB: Proszę wpisać swoje imię i nazwisko w wyszukiwarkę i zobaczyć, co znajdziemy w wynikach. Czy jesteśmy zadowoleni z wyników? Czy o to chodziło? Google to podstawa, tutaj zobaczymy naszą stronę firmową czy bloga, nasze profile społecznościowe, publikacje. W swojej pracy zaczynam od audytu treści, następnie czyścimy internet z tego, co nie jest nam przychylne i świadomie wprowadzamy treści, które budują pożądany efekt. Warto przede wszystkim zadbać o dobre zdjęcie, opis naszej osoby, uzupełnienie informacji o doświadczenia, nagrody, certyfikaty, rekomendacje czy publikacje.

Warto pokazywać siebie też przez swoje pasje, zainteresowania, czas wolny. Często widzę skrajne przypadki, albo ktoś pokazuje siebie w sytuacjach prywatnych, ale bardzo frywolnych, albo publikuje tylko treści związane z pracą, co może budzić znużenie.

Cała sztuka polega na tym, aby umiejętnie pokazać, że za danym biznesem stoi człowiek z krwi i kości, wizerunek eksperta podatkowego nie musi się kłócić z wizerunkiem zaangażowanego ojca czy hobbysty-ornitologa, wręcz przeciwnie. To trudny temat dla wielu osób – gdzie postawić granicę między życiem prywatnym i zawodowym w sieci, ile pokazywać, żeby być odbieranym profesjonalnie, a jednocześnie nie zmęczyć znajomych treściami biznesowymi. Tego uczę na warsztatach i w klubie.

MŻ: Jaką jedną, najlepszą radę dałabyś osobom czytającym ten wywiad, które dopiero zaczęły lub wręcz ciągle zastanawiają się nad swoją firmą?

EB: Ważne aby strategia, którą obierzemy współgrała z nami, aby nasz przekaz był autentyczny, abyśmy nie próbowali być kimś innym. Ludzie natychmiast wyczuwają fałsz i wówczas efekt jest odwrotny do zamierzonego. Budowanie swojego wizerunku nie ma być przebieraniem się, zakładaniem maski, ma wydobywać to, co w nas najlepsze, pokazywać nasze kompetencje, ale i naszą osobowość. Taki wizerunek zachęca do kontaktu, uwiarygadnia to, co robimy i pomaga budować relacje, również w prawdziwym świecie. Lepiej być niedoskonałą wersją samego siebie, niż najlepszą kopią kogoś innego.

MŻ: Serdecznie dziękuję!

A my sobie teraz podsumujmy wywiad. Chciałbym zwrócić twoją uwagę na kilka aspektów. Co Emilia robiła na samym początku biznesu? Uczyła się! Sprzedaży, PRu, obsługi klienta. W skrócie – spraw ważnych w twojej firmie. Moment założenia firmy to nie koniec edukacji. Pod wieloma względami to jej początek. A jeśli mowa o wizerunku w sieci? Przede wszystkim – zadbajmy o takie podstawy jak profil na LinkedIn, odpowiednie zdjęcia i strona internetowa, która wydobędzie wszystkie nasze zalety.

W dalszej kolejności budujemy wizerunek na zewnątrz. Zaczynamy od onlajnu, aby przejść następnie do realu. Takie rozwiązanie będzie też dobre dla osób, które może nie czują się swobodnie w większym gronie. Łatwiej będzie zacząć sprzed monitora 😉 Budując wizerunek musimy przede wszystkim być uczciwi – naśladownictwo czy próba oszustwa to zdecydowanie zły sposób na promocję samego siebie. Przeczytaj sobie ten wywiad jeszcze raz, bo padło tu naprawdę mnóstwo cennych informacji.

Jak zawsze czekam też na Wasze przemyślenia w komentarzach 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *