Jak poprosić o podwyżkę?


To bardzo ważny i jednocześnie trudny krok w twojej karierze. Wielu osobom, o ile w ogóle się na niego zdecydują, towarzyszy mnóstwo obaw. Jak szef to odbierze? Czy się zgodzi? A może wręcz odwrotnie – zaraz mi podziękuje i zwolni? Te pytania nie są bezpodstawne. Dużo zależy od tego jaką pracę wykonujesz, w jakiej firmie i jaką osobą jest twój przełożony. Czasem takie rozmowy będą proste, czasem trudne, ale zawsze mają jeden wspólny mianownik – jeśli się odpowiednio przygotujesz, wszystko powinno pójść gładko.

Twoim podstawowym argumentem powinno być to, że na taką podwyżkę po prostu ZASŁUGUJESZ. Omówimy teraz ten temat krok po kroku.

Odpowiednie przygotowanie do rozmowy o podwyżce

Powinieneś przygotować się dwojako:

  1. pod kątem swoich dokonań.
  2. Pod kątem rynku.

Twoje dokonania:

zastanów się i może nawet spisz, jak od momentu ostatniej podwyżki/zatrudnienia w tej firmie zmieniła się twoja sytuacja. Czy masz więcej obowiązków niż poprzednio? Może zastępujesz od czasu do czasu kolegów w ich pracy? Może pomagasz wdrażać nowe osoby w zespole? Czy zrealizowałeś jakieś projekty, które przyczyniły się do rozwoju firmy? Czy masz realny wkład w jej promocję i rozwój? W skrócie – czy twój szef dzięki tobie więcej zarabia? Jeśli tak, to bardzo ważny argument. Zbierz jak największą listę takich dokonań i jeśli będzie potrzeba to śmiało pokaż ją szefowi.

Rynek:

poczytaj różnego rodzaju raporty i zestawienia HR. Dowiedz się jakie są stawki na twoim stanowisku. Czy specjalistów w twoim zawodzie jest aż za dużo czy może ich brakuje? Robiąc taką analizę weź pod uwagę region, dla którego były prowadzone dane badania i okres. W ciągu roku mogło się dużo zmienić. A i stawki pod Poznaniem będą zupełnie inne niż w Warszawie. I jeszcze jedna uwaga: Nie chwal się szefowi, że masz oferty od innych firm. Skutek będzie odwrotny i w krótkim czasie faktycznie będziesz musiał szukać nowej pracy.

Czego nie robić?

Dużym błędem wielu osób starających się o podwyżkę jest poruszanie argumentów prywatnych, w stylu „urodziło mi się dziecko”, „mam duży kredyt do spłacenia” – niestety, może zabrzmię teraz obcesowo, ale w pracy nikogo to nie obchodzi. Szef nie płaci ci za to, że się rozmnażasz, albo za to, że kupiłeś nowy samochód. Szef płaci ci za pracę jaką wykonujesz dla firmy.

Jeśli chodzi o „don’ts prośby od podwyżkę” to na pierwszym miejscu są wszelkiego rodzaju groźby. „Jak nie dostanę podwyżki to się zwalniam”, „mam na oku inną ofertę” – no nie, nie i jeszcze raz nie. To jest szantaż, a żaden szantażysta nie jest szanowany. Zawsze staraj się wyszukać pozytywną argumentację przemawiającą za podwyżką. Gdybyś ty przyszedł do mnie i zagroził, że się zwalniasz jeśli nie dostaniesz podwyżki to moja motywacja do zatrzymania cię w firmie momentalnie spadłaby do zera. I to nawet jeśli powoli zacząłem myśleć nad podwyżką dla ciebie! Pamiętaj o tym.

Ostatnie czego nie robić, to nie oczekiwać odpowiedzi od razu. To poważna decyzja dla firmy. Oznacza większe wydatki nie przez miesiąc czy kwartał, ale rok czy kilka lat. Domyślam się też, że nie oczekujesz podwyżki rzędu 50 zł, tylko przynajmniej 300-400 zł. To oznacza, że po trzech latach firma będzie musiała wydać minimum ponad 10 000 zł dodatkowej kasy TYLKO NA CIEBIE. Ustal z szefem jakiś rozsądny termin, w którym otrzymasz odpowiedź.

Ostatnie rady

Niech twoja propozycja podwyżki będzie znacząca, ale w granicach rozsądku. Podanie kwoty z kosmosu bardzo utrudni rozmowy. Jeśli obecnie zarabiasz 3000 zł, a oczekujesz podwyżki rzędu 2000 zł to najprawdopodobniej mocno przestrzeliłeś swoje oczekiwania i nie spodziewaj się sukcesu.

Rozmawiając z szefem zawsze bądź konkretny i uprzejmy, nie stawiaj ultimatów. Tak jak już rozmawialiśmy, osią twojej wypowiedzi powinno być DLACZEGO ZASŁUGUJESZ NA PODWYŻKĘ. Pokaż swoje osiągnięcia i cele na przyszłość. Bądź też elastyczny, uznanie ze strony przełożonego może mieć inną formę, niekoniecznie większą pensję. Być może będziesz mógł otrzymać np. premię lub dodatkowy urlop albo lepsze wynagrodzenie za nadgodziny? Pamiętaj, że tak jak zmienia się twoja sytuacja, tak też zmienia się sytuacja firmy. Nie w każdym momencie firma będzie mogła dać ci podwyżkę. Spróbuj się dyskretnie zorientować czy słupki w firmie idą w górę czy wprost przeciwnie. Być może warto będzie wstrzymać się kilka tygodni z pytaniem o podwyżkę?

Obiecałem, że wpisy tutaj będą pisane tak, żeby przydały się w prowadzeniu biznesu. Jeśli uda ci się otrzymać podwyżkę, postaraj się całą dodatkową kasę odkładać na swoją przyszłą firmę. W końcu do tej pory radziłeś sobie bez niej! Przypomnij sobie wyliczenie sprzed kilku akapitów. Jeśli dostaniesz 300 zł podwyżki i solidnie przez 3 lata będziesz odkładać te 300 zł, to po tym okresie na swój pierwszy biznes będziesz miał prawie 11 000 zł! A to już konkretna kwota.

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *