Metoda małych kroków zmotywuje cię do działania!


Chciałbym cię dzisiaj zachęcić do pewnego podejścia, które wiele osób praktykuje w życiu codziennym, biznesie, edukacji, relacjach rodzinnych i wielu innych sferach. Jest to podejście niesamowicie uniwersalne, w zasadzie teraz ciężko mi sobie wyobrazić gdzie nie mogłoby się sprawdzić.

Metoda kaizen – korzyści

O co chodzi? O metodę małych kroków, którą wiele osób określa mianem filozofii kaizen, której korzenie odnajdujemy w Japonii. Ale nie chcę dzisiaj z tobą rozmawiać o filozofii, tylko o konkretach, bez grama ideologii.
W skrócie, chodzi o to, żeby cele, które sobie założyłeś, zmiany, które są przed tobą, pomysły, które chodzą ci po głowie wprowadzać w życie stopniowo i po kolei – małymi krokami.

Co dzięki temu zyskujesz? Korzyści jest wiele:

  • Nawet największy i najtrudniejszy cel wydaje się (jest) łatwiejszy do osiągnięcia, dzięki temu łatwiej będzie ci rozpocząć nad nim pracę, tak jak w tytule – łatwiej się zmotywujesz!
  • Masz znacznie większą kontrolę nad swoimi działaniami i projektami. Nie ma obawy, że się pogubisz w gąszczu spraw czy natłoku zadań.
  • Odnosisz długotrwałe korzyści ze zmian, czy celów, które sobie postawiłeś.
  • Wprowadzenie jakiejkolwiek nowości do twojego życia przychodzi znacznie łatwiej.

A wady? W zasadzie tylko jedna i to też naciągana – metoda małych kroków po prostu wymaga czasu. Dlatego tak się nazywa. 🙂 Podróżując małymi krokami idziesz nieco wolniej, ale masz pewność, że nie zgubisz się po drodze i na pewno dotrzesz do celu.

Kaizen a cele

Załóżmy, że twoim celem jest założenie firmy. Potem zrobimy to samo ćwiczenie dla nauki języka obcego
i wcześniejszego wstawania (o czym pisałem we wpisie o odzyskaniu panowania nad swoim czasem).

Duży cel: założyć firmę. Cel wydaje ci się trudny, wielopoziomowy i skomplikowany? Zastanawiasz się jak się za to zabrać i od czego w ogóle zacząć??? Nie dziwię się. To go zmniejszmy!

Małe cele:

  1. Odłożyć 5 000 zł na początek jako poduszkę bezpieczeństwa mojego biznesu. Odkładać tę kwotę na oddzielny rachunek bankowy, żeby nie korciło mnie, żeby wydać to na coś innego.
  2. Zrobić research rynku – ile jest firm konkurencyjnych? Jak wygląda ich oferta? Do kogo będę kierować swoją ofertę? Gdzie i jak szukać klientów? Jakie są koszty związane z tym biznesem? Jaka kwota na start a potem co miesiąc będzie mi potrzebna, żeby móc przeżyć i powoli się rozwijać?
  3. Porozmawiać z rodziną o moich planach – co o tym myślą? Co myślą o moim pomyśle? Czy mogą mi jakoś pomóc? Jakie mają sugestie? Jak ich przekonać jeśli będą na nie?
  4. Wymyślić dobrą nazwę dla firmy.
  5. Opracować zakres oferty, wyróżniki na rynku i korzyści dla klienta, że skorzystał z mojej oferty.
  6. Spróbować rozrysować układ i spisać treści na moją stronę www.
  7. Zapoznać się dokładnie z treścią strony CEIDG i najważniejsze dla mnie informacje spisać w oddzielnym dokumencie.
  8. Poczytać o wadach i zaletach różnych form opodatkowania i (być może z pomocą biura rachunkowego lub znajomej księgowej) wybrać najlepszą formę dla siebie.
  9. Poznać ofertę dostawców sprzętu/oprogramowania/akcesoriów, z których będę musiał korzystać. Który dostawca ma najlepsze warunki dla nowego klienta?
  10. Po wyborze dostawcy/dostawców rozpocząć kompletowanie niezbędnego wyposażenia.

I na tym poprzestańmy, bo ta lista może mieć nawet 60-80 takich punktów. Ale już na tym przykładzie widzisz, że małe cele prowadzą cię niczym po nitce do celu. Nie musisz się zastanawiać w jakim jesteś momencie i co dalej powinieneś zrobić, bo od razu wyczytasz to ze swojej listy. Małe cele porządkują największy nawet projekt. Pracując w ten sposób czujesz się bezpiecznie i komfortowo, bo masz 100% kontroli nad realizowanym projektem. Nic ci nie umknie, niczego nie pominiesz. Oczywiście pod warunkiem, że solidnie przemyślałeś i przygotowałeś swoją listę.

Do czego wykorzystać metodę małych kroków?

Twoim dużym celem może być wszystko, nie tylko na starcie firmy, ale także wiele lat później. Na takie małe kroki
z powodzeniem można rozłożyć na przykład:

  • Poszerzenie oferty firmy o nowy produkt/nową usługę.
  • Ekspansję na nowy, zagraniczny rynek.
  • Transformację z jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę.
  • Wejście na giełdę.
  • Pozyskanie finansowania dla nowego, ambitnego projektu.

I tak dalej… Naprawdę warto metodę małych kroków wdrożyć na stałe do swojego podejścia do życia. Wielu z nas stosuje ją intuicyjnie, ale bez rozpisywania małych kroków. Tak też się da, ale uporządkowanie wszystkiego na papierze po prostu bardzo ci pomoże i pozwoli realizować projekt efektywniej.

A jak z tym językiem obcym i wczesnym wstawaniem? No to zobaczmy:

Język obcy:

  1. Wybrać język obcy, który jest mi potrzebny/który mnie interesuje.
  2. Poznać ofertę szkół językowych/wydawnictw/kursów e-learningowych i wybrać ten, który najlepiej spełni moje oczekiwania.
  3. Poszukać porad dla osób rozpoczynających naukę danego języka (lub po prostu języka obcego).
  4. Zacząć naukę od poświęcania na nią 5 minut dziennie.
  5. Po tygodniu zwiększyć stopniowo czas nauki do 10 minut. Każdego dnia będę się uczyć minutę dłużej niż poprzedniego
  6. Po kolejnym tygodniu zwiększyć czas nauki do 15 minut, dążyć do nauki 30 minut dziennie.

Proste! Wszystko masz jasno rozpisane, nie stawiasz sobie na start zbyt wygórowanej poprzeczki (no 5 minut dziennie znajdzie prawie KAŻDY!), a jak już zaczniesz, stopniowe zwiększanie czasu przyjdzie ci dużo łatwiej.

Wcześniejsze wstawanie:

Dla wielu osób koszmar. Dla mnie też, doskonale to rozumiem. 🙂 Jeśli narzucisz sobie rygor, że od dzisiaj wstajesz 1h wcześniej, to na 100% jutrzejszy poranek będzie dla ciebie bardzo przykrym doświadczeniem. Po co się tak katować? Spróbuj jutro wstać 3 minuty wcześniej. To już nie brzmi tak źle, co? W sumie niewielka różnica. Po kilku dniach znów 3 minuty krócej. I tak kroczek po kroczku. Jeśli będziesz się trzymać tego planu, wstawanie 1h wcześniej po kilku tygodniach będzie dla ciebie normalne i przyjemne. Zupełnie inaczej niż gdybyś zrobił to metodą brutalnej rewolucji w swoim życiu.

Główna zaleta tej metody to niwelowanie wyzwania. Wszystko staje się prostsze i po prostu osiągalne. No to do dzieła!

Samych sukcesów 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *