Naucz się odpoczywać!


Naucz się odpowiednio odpoczywać!

Jak wycisnąć 100% ze swojego czasu wolnego?

Pytanie tytułowe może wydawać się głupie. No może 🙂 W końcu – co to za sztuka odpoczywać? Wiele osób uznałoby wręcz, że jest to jedyne w czym są naprawdę dobre! 🙂

Ale nie, nie! Sprawa nie jest taka prosta. Odpoczywać można w bardzo różny sposób, ale to co nas interesuje dzisiaj to odpoczynek EFEKTYWNY. Ile razy zdarzyło ci się, że po wolnym dniu stwierdziłeś, że był zmarnowany? Albo ile razy po powrocie z urlopu stwierdziłeś, że wcale nie odpocząłeś? Taaak, na pewno ci się to zdarzyło, mnie też. Zastanówmy się wspólnie jak temu zaradzić.

Niby dzień wolny, ale zmarnowany. Znasz to uczucie? Ja też je znam, choć mam podejrzenie, że towarzyszy ono głównie pracoholikom. Czuję się potem okropnie. Zmarnowałem czas wolny, nic sensownego nie zrobiłem, czuję się paskudnie.  Ale z czasem nauczyłem się i dowiedziałem jak sobie z tym poradzić. Oto jak:

Odpoczynek = brak pracy zawodowej

To pierwsza i najważniejsza reguła. Jeśli odpoczywasz, jesteś na urlopie, to nie ma cię w pracy! Jeśli leżysz na plaży ze smartfonem podłączonym do maila, którego sprawdzasz 5x dziennie to żaden odpoczynek. Nie jest to łatwe, ale jeśli już zdecydowałeś się odpocząć to rób to! Jeśli umysłem jesteś ciągle w pracy to nie licz na to, że twój umysł i ciało się odprężą i zregenerują. Sam im to uniemożliwiasz.

Ustaw autoresponder w mailu, na telefony z obcych numerów odpisuj krótkim smsem, że się skontaktujesz po powrocie, zostaw na miejscu kogoś, kto będzie ogarniać bieżące sprawy za ciebie. I przede wszystkim, postaraj się pozamykać wszystkie otwarte tematy. Dzięki temu, będziesz jechać na urlop z czystym sumieniem, że wykonałeś kawał dobrej roboty. Wypoczynek ci się po prostu NALEŻY!

A jeśli odpoczywasz na miejscu? Wyjdź z biura (nawet jeśli jest w twoim mieszkaniu), zmień otoczenie, wyłącz telefon i komputer. Zrób sobie spacer, wypij dobrą kawę – rób to co sprawia ci przyjemność. I żadnego „tylko odpiszę na maila!”. Możesz to zrobić po powrocie. W ten sposób nie zmarnujesz czasu poświęconego na odpoczynek.

Zasada odwrotnego odpoczynku

To prosta, ale bardzo ważna reguła. Nie wiem, czy jest poparta jakimiś badaniami, nawet nie wiem, czy taka reguła faktycznie funkcjonuje, czy może jest wynikiem moich doświadczeń? Ale to mniejsza, chodzi o to, że:

  • Jeśli pracujesz FIZYCZNIE to odpoczywaj UMYSŁOWO.
  • Jeśli pracujesz UMYSŁOWO to odpoczywaj FIZYCZNIE.

To działa, naprawdę! 🙂 Będąc freelancerem spędzasz przed komputerem 8-10h dziennie. Twój organizm aż się prosi o odrobinę ruchu. Zacznij biegać, jeźdź (nie „jeździj”!) na rowerze, albo po prostu idź na solidny, dynamiczny spacer. Dotlenisz organizm (chyba, że mieszkasz w Krakowie ;-)), dasz trochę ruchu mięśniom, po prostu poczujesz się lepiej.

Po drodze infograficzka:

A jeśli pracujesz fizycznie, to odpoczynek polegający na przebiegnięciu półmaratonu raczej nie będzie ci służyć. Twoje ciało jest zmęczone, czas je odciążyć i dać zajęcie umysłowi. Poczytaj książkę, spróbuj zrobić coś nowego – coś ugotować, stworzyć, napisać, narysować… Nieważne co wybierzesz, ważne żeby zaangażować w to przede wszystkim mózg.

Nie znaczy to rzecz jasna, że tej reguły należy się trzymać za wszelką cenę. Jest to raczej wskazówka, na czym się skupić.

Zaplanuj odpoczynek i dwa słowa o drzemce

Odpoczynek to przyjemność, ale jeśli jej nie zaplanujesz to będzie marnotrawstwem czasu. Nie może być tak, że jedziesz na urlop i stwierdzasz: hmmm… co by tu porobić? Zastanawianie się nad tym zajmie ci masę czasu i energii. Lepiej zrobić to w domu, przed wyjazdem. Będziesz miał też w ten sposób dodatkową motywację, żeby wyczekiwać urlopu lub po prostu odpoczynku. Daj sobie ku temu dobry powód. Zastanów się co zrobisz, gdzie pojedziesz, czym się zajmiesz.

Wbrew pozorom odpoczynek polegający na leżeniu przed telewizorem z butelką piwa w ręku nie jest dobrym pomysłem. Owszem, czasem taki reset też się przyda, ale to nie może być twój główny sposób na spędzanie wolnego czasu.

To właśnie jest nieefektywny odpoczynek, który w niczym sensownym ci nie pomoże. Jedynie strawi bezpowrotnie twój cenny czas. Już lepiej zrobić sobie krótką drzemkę, a potem zaplanować coś aktywnego.

A co z tą drzemką? Różnie mówią, ale większość osób jednak twierdzi, że się przydaje. I ja też. Często ucinam sobie krótką drzemkę w ciągu dnia i bardzo sobie to chwalę. Daje znacznie lepszego i zdrowszego kopa niż kawa czy energetyk. Zyskuję też dzięki niej zrelaksowany organizm i nowe spojrzenie na problemy, którym muszę stawiać czoła.

I pamiętaj! odpoczynek to jak przyprawa, do głównego dania, którym jest dzień z twojego życia. Dasz jej odrobinę – fantastycznie podkreśli smak potrawy. Dasz jej za dużo – sprawi, że danie będzie niejadalne.

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *