Pisanie: korektor/redaktor


Szukasz pomysłu na biznes, który możesz wykonywać w domu? Nie męczy cię praca przed komputerem (jeszcze)? Masz dobrą znajomość zasad pisowni? Naprawdę dobrą? Lepszą niż ja, z tymi wszystkimi błędami, które popełniam? 🙂 To możesz zastanowić się nad freelancem w zakresie redakcji i tworzenia treści. Możesz to robić samodzielnie, albo we współpracy z innymi freelancerami, skalowanie tego biznesu jest stosunkowo łatwe.

Jakie są uwarunkowania/możliwości tego biznesu?

Zapotrzebowanie jest bardzo duże i rośnie nieprzerwanie odkąd popularność zdobył content marketing. W opracowaniu, przy którym pomagała moja agencja*, możemy przeczytać, że początków content marketingu należy upatrywać już w… 1895 roku. Ale prawda jest taka, że jego popularność rozpoczęła się w latach 2014/2015 i nieprzerwanie rośnie aż do dzisiaj. I przypuszczam, że będzie jeszcze rosnąć wiele lat. O co chodzi? W skrócie – o tworzenie, publikowanie i dystrybucję różnego rodzaju treści, które przyciągają zainteresowanie odbiorców (przede wszystkim klientów, umówmy się, nikt tego nie robi charytatywnie), wzbogacą ich wiedzę i zainteresują danym produktem/usługą.

Przykłady? Całe mnóstwo: książki kucharskie Lidla, kanał na YT „Will it blend?”, magazyn LEGO, selfie gwiazd z rozdania Oscarów wykonane przy pomocy smartfona Samsung, Red Bull Stratos (skok Felixa Baumgartnera ze stratosfery) i wiele, wiele innych. Tak naprawdę, prawie każdą niestandardową formę promocji można spróbować ubrać w szaty content marketingu. Czasami CM może być po prostu zdjęcie, ale prawda jest taka, że w większości opiera się na TREŚCI (stąd nazwa: eng. Content – treść). Ktoś te treści musi tworzyć. Zapotrzebowanie jest na treści bardzo różne, od wpisów na social media czy na blogi, przez redagowanie treści stron internetowych czy ebooków, aż po teksty tworzone strice pod pozycjonowane (SEO). Twoim zleceniodawcą w takim wypadku będą przede wszystkim różnego rodzaju agencje marketingowe (SEM/SEO, PR, social media, reklamowe, interaktywne, CM).

Oczywiście możesz też zostać redaktorem w bardziej tradycyjnym wymiarze tego biznesu i współpracować z redakcjami i wydawnictwami, które coraz częściej są otwarte na współpracę z zewnętrznymi wykonawcami (uwielbiany przeze mnie outsourcing).

Z jakimi wyzwaniami trzeba się mierzyć w tym biznesie?

Jedyne poważne wyzwanie to doskonała znajomość języka polskiego (nie, nie wystarczy piątka z polskiego na świadectwie maturalnym). Musisz mieć w małym palcu zasady gramatyki, ortografii, składni i generalnie „być oczytany” i móc pochwalić się „lekkim piórem”. Freelancerów zajmujących się tego typu działalnością jest sporo, więc drugim wyzwaniem jest przekonanie do siebie klientów. To zrobisz przede wszystkim wysoką jakością swojej pracy i jej szybkim tempem. Jeśli nie będzie trzeba cię popędzać, zwracać tekstów do poprawek – duży plus dla ciebie. Pracy szukasz przez różnego rodzaju serwisy ze zleceniami dla freelancerów i proaktywny kontakt z wszelkiego rodzaju agencjami marketingowymi.

Jakie są zalety tego biznesu?

Praktycznie zerowe koszty na start (komputer, drukarka, samochód, choć nie jest niezbędny), możliwość pracy w domu (choć wiele osób uzna to za wadę), możliwość dostosowania ilości pracy do swoich warunków. No i na koniec – raczej nie powinno zabraknąć pracy w tej branży. Upłynie jeszcze sporo wody zanim powstanie w pełni funkcjonalne oprogramowanie, które w 100% i z taką samą jakością wykona prace korektorskie. Wtedy będziesz musiał skupić się tylko na tworzeniu treści, bo nie wyobrażam sobie, żeby miał to robić komputer. Ale moja wyobraźnia jest ograniczona 🙂

Jeśli będziesz pracować jako korektor będziesz miał darmowy i nielimitowany dostęp do wielu fascynujących materiałów, także takich, które finalnie będą bardzo drogie dla klientów. Ty będziesz odpowiadać za ich finalny wygląd, więc często też będziesz jedną z pierwszych osób, które w ogóle się z nimi zapoznają! Dla wielu osób to ważna zaleta tego biznesu. Z drugiej strony może spaść ci na głowę poprawianie masakrycznych tekstów o infekcjach intymnych czy technikach obróbki szkła… Ale co kto lubi 🙂

Jakie są wady tego biznesu?

Tak jak każdego freelancu. Brak zleceń = brak kasy. Przy natłoku zleceń pracujesz w nienormowanych godzinach pracy. Pracujesz przed komputerem, za co nie będzie ci wdzięczny ani twój kręgosłup, ani twoje oczy, ani twoje mięśnie.

Jakie są kwoty na start i koszty stałe?

O tym już rozmawialiśmy, na początek potrzebujesz tylko telefonu i komputera z dostępem do internetu. Przyda się pakiet MS Office – wydanie dla małych firm kupisz już za około 500 zł. Reszta inwestycji to różnego rodzaju programy wspierające prace korektorskie. Ale to na jakie się zdecydujesz i ile – to już kwestia twoich upodobań, więc ciężko mówić o konkretnych kwotach.

Podsumowanie

Dobry biznes na start. Szczególnie dla osoby, która chce wystartować w miarę gładko i zakosztować życia na swoim. Jeśli potrafisz się dobrze zorganizować, znasz doskonale język polski i szukasz pracy w domu – to coś dla ciebie.

* – Whitepress.pl, Historia Content Marketingu, 2015


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *