Skąd wziąć pieniądze na biznes?


To pytanie, z którym zmierzyć się musi 95% osób zakładających swoją pierwszą firmę. Te 5% to szczęściarze, którym albo rodzice sfinansowali start w dorosłość i pewnym sensie kupili biznes, osoby które otrzymały spadek lub co już naprawdę bardzo rzadko się zdarza wygrały na loterii. Ale dzisiaj nie o tym, wracamy na ziemię. Masz już mniej więcej pomysł co chcesz robić, teraz jak to sfinansować? Tak naprawdę każdy biznes wymaga wkładu finansowego. Mniejszego lub większego, ale zawsze jakąś kwotę do dyspozycji na ten cel trzeba mieć. Skąd ją wziąć?

Wykorzystaj etat i czas wolny

Przypuszczam, że czytając ten wpis jest duża szansa, że pracujesz na etacie. Wykorzystaj to! Będziesz musiał solidnie zacisnąć pasa, ale weź nadgodziny, wydawaj mniej na konsumpcję (tak, tak, tegoroczne wakacje możesz sobie odpuścić!), oszczędzaj ile tylko się da. Zapamiętaj – MUSISZ mieć jakiś minimalny nawet budżet jeśli chcesz zacząć biznesować (o tym dlaczego porozmawiamy za chwilę). Każda kwota, którą odłożysz na biznes jest ważna, niech to nawet będzie 200 złotych miesięcznie, po 2 latach masz już prawie 5000 zł. Baza jest! Nikt ci nie każe otwierać firmy jutro. Może w twojej okolicy jest pole do połapania jakichś dorywczych prac? Mówimy tu o absolutnie podstawowych sprawach – umyć okna starszej sąsiadce, skosić trawnik, zrobić zakupy, posprzątać po remoncie, pomóc przy przeprowadzce. Może brzmi to śmiesznie, często zachęcamy dzieci, żeby w ten sposób uzbierały kilka złotych, ale czynności, które tu wypisałem są pełnoprawnym sposobem na zarabianie pieniędzy i są firmy, które się tym trudnią! Niestety, ale jeśli nie dysponujesz budżetem to znikąd się on nie weźmie, trzeba podejmować się zadań, które nie koniecznie odpowiadają naszym ambicjom.

Pożycz

To druga, bardzo popularna metoda. W ten sposób powstało wiele firm na całym świecie. Pożyczyć możesz od:

  • Banku (kredyt, karta kredytowa).
  • Rodziny i znajomych.
  • Różnego rodzaju organizacji przyznających dotacje (zorientuj się jak wygląda sytuacja w twoim mieście, w twoim województwie, najczęściej trzeba spełnić szereg wymogów, aby móc skorzystać z tej możliwości).

Ja nie należę do zwolenników otwierania firmy za pieniądze z kredytu, jeśli tylko jest taka możliwość zdecydowanie lepiej jest pozbierać nawet mniejsze kwoty po rodzinie i ewentualnie znajomych.

Poszukaj wspólnika/inwestora

Celowo ta sekcja została oddzielona od pożyczki, bowiem jest to zupełnie inny układ. Biorąc pożyczkę na przykład w banku, najczęściej możesz z nią zrobić co tylko chcesz, z przejedzeniem włącznie. Bank jest zainteresowany tylko tym, żebyś spłacał raty w terminie. Jeśli natomiast poszukujesz wspólnika/inwestora, sytuacja nieco się zmienia. Od tej chwili jesteś przed kimś odpowiedzialny za wyniki i rozwój swojej firmy. O tym czy to dobre rozwiązanie będzie oddzielny wpis, teraz tylko zestawiamy różne opcje.

  • Anioł biznesu. To osoba zainteresowana zainwestowaniem w młode, rokujące firmy. Znajdziesz ich na forach biznesowych, na różnego rodzaju eventach, w mediach społecznościowych (przede wszystkim LinkedIn, ale też GoldenLine choć ostatnio mniej). Istnieją firmy, fundacje i stowarzyszenia, które ich zrzeszają, co bardzo ułatwia dostęp do nich i skraca drogę.
  • Crowdfunding. Jest to odmiana crowdsourcingu, która skupia się właśnie na tworzeniu i rozwoju firm. W skrócie – pozyskujesz drobne (niekoniecznie drobne :-)) kwoty od wielu osób, które postanowiły zainwestować w twój pomysł. Najczęściej w zamian otrzymują udziały w twojej firmie lub jakieś inne profity.

Jednak trzeba pamiętać, że aby przyciągnąć uwagę anioła biznesu lub odnieść sukces w kampanii crowdfundingowej trzeba mieć (najczęściej, choć pewnie znajdą się wyjątki) naprawdę innowacyjny i przede wszystkim perspektywiczny pomysł. Nikt nie zainwestuje w twoją firmę z dobrego serca. Każdy szuka korzyści dla siebie, a zatem – na takim finansowaniu też spodziewa się zarobku. Jeśli chcesz stworzyć firmę, która nie rokuje, że w miarę krótkim czasie przyniesie zyski, które zadowolą i ciebie i twojego inwestora to raczej nie pchałbym się w tę opcję na siłę.

Stwórz inną firmę

Zostawiłem to na koniec, bo to nieco przewrotny sposób na pozyskanie pieniędzy i nie sprawdzi się w każdym przypadku, ale na pewno nie warto tego skreślać. O co chodzi? Kto każe ci całe życie prowadzić jedną firmę? Albo kto powiedział, że to od czego zaczniesz musisz robić przez minimum 5 lat? Nikt! Być może warto na początek wystartować z czymś prostym, co w krótkim czasie da ci taki zarobek, że zaspokoi twoje bieżące potrzeby i pozwoli coś odłożyć na twoją firmę marzeń? Pamiętaj, że w pierwszych dwóch latach działalności masz mniejsze koszty, bo płacisz tzw. „mały ZUS”, a to duża ulga dla twojego portfela.

Oczywiście taki koncept musi iść w parze ze wspomnianym wcześniej oszczędzaniem i zaciskaniem pasa, ale jest to do rozważenia. Powinni się nad tym zastanowić szczególnie ci, którzy mają pomysł na firmę, która wymaga dużych środków finansowych. Nie bez znaczenia jest też to, że jeśli będziesz prowadzić taką „prostą firmę” 2-3 lata to nawet u inwestora czy w banku startujesz z innego poziomu – kogoś kto już coś robi i ZARABIA PIENIĄDZE! A to bardzo ważne. Zastanów się – komu chętniej dałbyś pieniądze:

  • Komuś, kto przyjdzie do ciebie z informacją, że ma świetny pomysł i nic poza tym,
  • czy komuś kto przyjdzie z informacją, że ma działającą firmę i pomysł na jej rozwój?

Odpowiedź jest oczywista. To dwa zupełnie różne światy. Gdyby mi płacono tylko za to, że mam świetny pomysł miałbym luksusowe wille rozsiane po całym świecie, a najgorszym samochodem w moich garażach byłby Mercedes klasy S 🙂 Samym pomysłem nic nie zwojujesz.

Dlaczego pieniądze na start są potrzebne?

Bo biznes, który od razu staje się rentowny to prawdziwa rzadkość. Nie przywiązuj się szczególnie do tego scenariusza, bo jest mało realny. Budżetu na start potrzebujesz na:

  1. Bieżące opłaty w pierwszych miesiącach (ZUS, wynajem lokalu, podatek, prąd, benzyna, biuro rachunkowe, internet, telefon… lista jest długa).
  2. Sprzęt/wyposażenie niezbędne do prowadzenia działalności gospodarczej (od środków czystości, przez programy komputerowe, po samochody dostawcze).
  3. Łatanie różnego rodzaju dziur, które mogą (czytaj: będą) się pojawiać. Takimi dziurami są na przykład: niezapłacona faktura, długi termin płatności, chwilowy brak zleceń (zdarza się w prawie każdej branży!), dłuższe niż zakładaliśmy negocjacje z klientem, uciążliwa reklamacja, która powoduje, że tracimy zarobione przy danym zleceniu pieniądze… I tak dalej i tak dalej.

Mając taką „poduszkę bezpieczeństwa finansowego firmy” znacznie szybciej osiągniesz i utrzymasz płynność finansową przedsiębiorstwa, a to warunek niezbędny do jego stabilności.

Masz jeszcze jakiś pomysł skąd wziąć pieniądze na biznes? Zostaw komentarz!

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *