Szukanie pracy – jak sobie poradzić z brakiem doświadczenia?


Znasz ten ból prawda? Z tym problemem zetknął się dosłownie każdy, kto wchodził na rynek pracy. Znaleźć jakiekolwiek sensowne ogłoszenie, które nie miałoby w wymaganiach przynajmniej 2 lat doświadczenia w danej branży to niesamowity zbieg okoliczności. Ale i tu mam dla ciebie złą wiadomość. Nawet jeśli trafisz na takie ogłoszenie, i tak wezmą osobę z doświadczeniem. Bo nawet na najprostsze ogłoszenia potrafią aplikować osoby z kilkuletnim doświadczeniem. Sam gdy przeprowadzałem rekrutację na stanowisko asystenckie zachodziłem w głowę, co wśród otrzymanych CV robią zgłoszenia od osób, które mogą pochwalić się kilkuletnim doświadczeniem, często na stanowiskach kierowniczych.

W takich warunkach jesteś na przegranej pozycji, trzeba sobie radzić jakoś inaczej. Tylko jak… Na potrzeby tego wpisu musimy poczynić pewne założenie, mianowicie, że interesuje cię konkretna branża, w której chcesz spróbować swoich sił. Osoby szukające pracy jakiejkolwiek, choćby za ladą w sklepie, na przykład na okres wakacji, znajdą ją bez większego problemu. Szeroko rozumiany handel cały czas boryka się z brakiem rąk do pracy i w okresach świątecznych czy właśnie wakacyjnych chętnie przyjmowane są osoby bez doświadczenia. No tak, ale czy stojąc za ladą w sklepie odzieżowym zbliżasz się jakkolwiek do swojej wymarzonej pracy np. w marketingu lub księgowości? Obawiam się, że nie…

Uwierz, że rekruter nie ma czasu zastanawiać się: „hmm… szukamy junior accout executive, a ta dziewczyna pracowała w sklepie odzieżowym, ma zatem podstawy merchandisingu, wie sporo o obsłudze klienta, umie pracować pod presją czasu… Tak, to dobry materiał na JAE! Zapraszam ją na rozmowę!”. Nie powiedział nikt nigdy 🙂 Przykro mi, wiem że to niesprawiedliwe. Wiem, że świetnie sobie poradzisz, tylko nikt nie chce ci dać szansy. Wiem, wiem, wiem, też to przerabiałem. Masz generalnie z tej sytuacji tylko dwa wyjścia.

Dwie możliwości rozpoczęcia pracy

  • Szukać pracy na zasadach, o których porozmawiamy poniżej.

  • Zacząć od freelancu/własnego biznesu.

Pójdźmy od końca: własny biznes/freelance. Czy to dobry pomysł? Jednej odpowiedzi brak. Ja zanim zacząłem biznesowanie przepracowałem 2 lata na tradycyjnym etacie. Potem zacząłem freelance, prawie że równolegle z własną działalnością. Ale z drugiej strony znam konkretne przypadki osób, które nigdy nie napisały ani jednego CV, ani jednego dnia nie przepracowały na etacie i świetnie sobie dają radę w biznesie. Jedną z takich osób jest Paweł Strykowski, CEO Whitepress. Wywiad z nim przeczytasz tutaj. Sam musisz ocenić, czy masz takie możliwości i zaplecze finansowe aby od razu wystartować z własną firmą. Da się to zrobić, ale musi to być przemyślany krok.

Ale załóżmy, że na razie nie chcesz/nie możesz otworzyć własnej firmy, chcesz najpierw „poetatować”. Jak się za to zabrać? Nie masz żadnego doświadczenia, szukasz swojej pierwszej pracy, ale zawęziłeś poszukiwania do konkretnej branży. I co dalej?

Początki etatu

Uczelnia

Zacznij od swojej uczelni. Wiele z nich posiada biura karier, szczególnie te największe. Podejdź, porozmawiaj. Czasami zdarza się, że pracodawca szuka osób bez doświadczenia właśnie z twojej uczelni. To może być dla ciebie okazja. Jednak z doświadczenia wiem, że takie okazje nie zdarzają się zbyt często. Miej to z tyłu głowy, ale nie ograniczaj się tylko do tej opcji.

Staże i praktyki

Najprościej jest zacząć od stażu lub praktyki. Nie przejmuj się, nawet jeśli po stażu nie firma nie przedłuży współpracy z tobą to zyskujesz coś znacznie cenniejszego – doświadczenie. Trzy staże, każdy po 2-3 miesiące to już minimum pół roku doświadczenia! Ja zanim zacząłem pracę na etacie byłem na dwóch stażach, oba trwały 2 miesiące i żaden nie przerodził się w stałą współpracę. ALE! Miałem już czym pochwalić się w CV. Wychodząc z drugiego stażu praktycznie wszedłem do nowej firmy. Teraz nawet nie przypomnę sobie czy była jakaś przerwa, nawet jeśli to maksymalnie tydzień.

Jak szukać staży/praktyk? Dwie metody.

  • Po pierwsze: wiele firm samych ogłasza, że szuka stażystów do pomocy. Szukaj takich ogłoszeń i odpowiadaj na nie, wysyłając piękne CV (które przygotujesz z pomocą mojego poradnika, który znajdziesz na głównej).
  • Po drugie: nie ograniczaj się tylko do tego. Zrób sobie listę firm z branży, zacznij od tych najbliżej domu, szukaj na stronach tychże firm zakładek „praca” lub „kariera” i na podane tam maile wysyłaj proaktywnie swoje zgłoszenia. Zwróć uwagę, że czasami jest INNY MAIL do zwykłej aplikacji o pracę, a INNY o staż. Nie pomyl tego, bo to strzał w stopę na samym początku. Zanim coś zrobisz dokładnie przestudiuj treść tej strony. Powinieneś się z niej dowiedzieć co masz zrobić.

Co sądzić o darmowych stażach? Przykra, ale jednak rzeczywistość. Ja też przepracowałem miesiąc za darmo, miałem to szczęście, że przez resztę miesięcy niewielkie kwoty, ale jednak dostawałem. Jeśli tylko ci się uda załapać na płatny staż to super, ale jeśli nie, to nie zamykaj się na taką ewentualność. Dowiedz się też jakie są opcje przy rejestracji jako bezrobotny, może zasiłek przynajmniej pokryje koszty, które będziesz musiał ponosić (np. dojazdów do firmy).

Podwyższaj kompetencje, rozwijaj się pozazawodowo

W skrócie: wolontariat i szkolenia. Po pierwsze – tak, wolontariat, jeśli ma cokolwiek związanego z pracą, do której aplikujesz, jak najbardziej warto uwzględniać. Sam zatrudniłem raz osobę, której doświadczenie właśnie oscylowało głównie wokół wsparcia wolontariackiego różnego rodzaju imprez. Tak więc nie bagatelizuj tej okazji, jeśli masz możliwość gdzieś się zaczepić, przy czymś pomóc, coś zrobić ponad przeciętność – RÓB! Zawsze lepiej pochwalić się tym, że coś robisz niż czekać na wymarzony etat, który sam ot tak nie przyjdzie.

A szkolenia? Bardzo ważne, uważam osobiście, że dużo ważniejsze od studiów. Poszukaj, jakie szkolenia będą przydatne w twojej branży? Nie muszą to być stricte szkolenia branżowe, równie cenne są takie, które kształtują umiejętności miękkie. Pomyśl jakie kompetencje czy umiejętności przydadzą się w twojej przyszłej pracy i szkol się w tym zakresie. Część szkoleń możesz zrobić online, część stacjonarnie, ale bardzo ważne jest, żeby móc uzyskać jakiś certyfikat potwierdzający udział. Załączaj najlepsze certyfikaty jako załącznik do CV. Będzie to bardziej wartościowe niż wysyłka listu motywacyjnego (który moim zdaniem jest bzdurą od początku do końca, ale wciąż dużo firm go niestety wymaga…).

I jeszcze jedna ważna uwaga na koniec. Wpisuj w CV także szkolenia, które dopiero rozpocząłeś, albo w których jesteś trakcie. Nie ma żadnego problemu z wpisaniem przyszłej daty ukończenia szkolenia czy studiów w CV. Dasz w ten sposób rekruterowi do zrozumienia, że kształcisz się i jednocześnie aktywnie szukasz pracy. Plus dla ciebie. Jak przygotować CV dowiesz się z poradnika, który znajdziesz na głównej stronie bloga.

Macie jeszcze jakieś swoje sposoby na rozpoczęcie pracy przy braku doświadczenia? Zapraszam do komentarzy.

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *