Zacznij biegać!


Dział o motywacji i zaczyna od biegania? Ale dlaczeeego, to takie okropne, nie znoszę biegać, czasem muszę biec do autobusu i za każdym razem o mało nie wypluwam płuc. Po co?! Rower tak, pływanie tak, ale bieganie nigdy!

Zanim ominiesz ten wpis, zechciej poświęcić mu trochę czasu. Tak, chciałbym cię zachęcić do biegania i zaraz wytłumaczę dlaczego. Uważam, że bieganie jest bardzo silnie skorelowane z biznesem i obie te dziedziny życia mogą się wzajemnie bardzo sensownie uzupełniać. Jesteś tu jeszcze? 🙂 No to czas na konkrety:

Biegając przekraczasz swoje bariery i granice

Dla osoby, która nigdy nie biegała lub biega tylko do autobusu jak około 80% Polaków (jak wynika
z badań przeprowadzonych przez TNS Kantar „Aktywność fizyczna Polaków 2017” zaledwie 20% badanych uprawia jakiś sport przynajmniej raz w tygodniu) wizja biegania jest prawdziwym koszmarem. Rozumiem to. Ja też wcale nie tak dawno zaczynałem biegać i wiem z czym to się wiąże. Tak, przez pierwszy miesiąc błagasz o śmierć. Tak, przebiegniesz 100 metrów i masz ochotę paść na glebę. To wszystko prawda. Ale ten okres MINIE. Potem nastanie okres, który potrwa około 3 miesiące, gdy będziesz wracać bardzo zmęczony, ale już nie będziesz błagać o śmierć. Prawdopodobnie będziesz nawet w stanie zrobić sobie kanapki. 🙂 Trzeci etap to czas gdy bieganie zacznie ci sprawiać PRZYJEMNOŚĆ i wychodzenie biegać wejdzie ci w krew. Po powrocie do domu będziesz się czuł jak nowonarodzony, ze świeżym umysłem i większą ilością energii. Brzmi fajnie? Takie jest 🙂

Ale wracamy – jaki to ma związek z biznesem? Ano taki, że i w bieganiu i w biznesie potrzeba jest dużo wytrwałości, samozaparcia i radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Zaczynając biegać udowadniasz sobie, że JESTEŚ W STANIE. Robisz coś, co do tej pory było niewyobrażalne, było koszmarem. I tak jak w bieganiu efekty nie przychodzą od razu, tak samo w biznesie trzeba na nie czekać wiele tygodni, miesięcy, a czasem nawet lat. A zatem uczysz się bardzo potrzebnej w biznesie cierpliwości.

Bieganie otwiera umysł

Znowu – nie od razu. Bo na początku jedyne o czym jesteś w stanie myśleć to aby nie potknąć się
o własne nogi i oddychać. No i ta paskudna kolka, która wszystko rujnuje. W takich warunkach myślenie o czymkolwiek innym jest po prostu niewykonalne. Ale jak bieganie zacznie sprawiać ci przyjemność to odkryjesz fascynującą właściwość tej aktywności fizycznej – bieganie naprawdę otwiera umysł. Gdy ja mam jakiś problem do rozwiązania, albo coś mnie trapi – idę biegać. Najczęściej wracam z gotowym rozwiązaniem w głowie. Gdy pracuje całe ciało, także mózg chętniej się angażuje w problemy i pytania, które mu przedstawiasz.

A zatem związek biegania i biznesu jest oczywisty – biznes bowiem polega w istocie na rozwiązywaniu problemów. Swoich albo klientów. Bieganie ci w tym wydatnie pomoże. Tylko musisz zainwestować swój czas i siły, aby się o tym przekonać.

Jak się nastawić do biegania?

Przede wszystkim, nie oczekuj od siebie zbyt wiele. Twoje ciało nie ma wyrobionych mięśni aktywnych w trakcie biegania i odpowiedniej wydolności oddechowej, to dlatego tak szybko się męczysz. Przetrenowanie się będzie także dużym błędem. Musisz znaleźć złoty środek dla siebie. Ja swoją przygodę z bieganiem zacząłem właśnie zbyt intensywnie i w efekcie wylądowałem u ortopedy z dokuczliwym bólem kolan. Diagnoza? Przetrenowanie. Dostałem od lekarza nieco spokojniejszy plan biegania i po zastosowaniu się do niego ból zniknął. Dlatego rekomenduję ci dwa rozwiązania:

  • Zaczynaj małymi krokami. Spróbuj biec jedną minutę, a potem minutę lub dwie iść aby odpocząć. Potem kolejny cykl. Po kilku tygodniach skrócisz odpoczynki do jednej minuty. Potem uda ci się przebiec dwie minuty i tyle też odpoczywać. Potem znowu skrócisz czas odpoczynku, a potem przedłużysz bieganie do trzech minut.
    I tak dalej i tak dalej. Nie rzucaj się na głęboką wodę, bo twoje ciało nie jest do tego przystosowane. Nie chodzi o to, żebyś w miesiąc został maratończykiem, tylko żebyś wyrobił w sobie wytrwałość, cierpliwość i dobry nawyk.
  • Jeśli jesteś otyły lub naprawdę aktywność fizyczna jest dla ciebie obca niczym literatura staromongolska, zacznij od wizyty u lekarza. Nie, to nie jest przesada. Upewnij się, że nie ma ku temu przeciwwskazań. Poproś też lekarza o rady, jak twoje bieganie powinno wyglądać, aby odpowiadało twoim możliwościom
    i uwarunkowaniom fizycznym.

W praktyce biegać może prawie każdy. Wszystko rozbija się o to jak i ile. To powie ci lekarz. Ważne jest abyś wyrobił sobie nawyk i biegał przynajmniej raz w tygodniu, a moim zdaniem ideał to 2-3 razy w tygodniu. Nie chodzi o to, żeby każdorazowo trwało to godzinę. Lepiej biegać 15 minut, 2 razy w tygodniu niż godzinę
2 razy w miesiącu. Regularność też pozwoli ci wypracować rytm, którego łatwo będzie ci się trzymać.

Potraktuj przygodę z bieganiem jako dobry wstęp do swojego biznesu. Potraktuj to jak wyzwanie, tak jak wyzwaniem jest własna firma. Jeśli pokonasz swoją niechęć, wyjdziesz poza strefę komfortu (kolejne określenie, które po prostu uwielbiam) i udowodnisz sobie, że dajesz radę osiągać założone cele to i w biznesie będzie ci łatwiej.

Samych sukcesów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *